Pewność siebie nie polega na byciu idealną. Polega na byciu po swojej stronie

Wiele kobiet przez lata żyje w przekonaniu, że pewność siebie jest nagrodą za perfekcję — za brak błędów, za nienaganny wygląd, za właściwe decyzje i życie, które z zewnątrz wygląda na poukładane.
Uczą się, że aby czuć się pewnie, najpierw muszą „zasłużyć”.
Być lepsze. Silniejsze. Bardziej ogarnięte. Bardziej cierpliwe. Bardziej doskonałe.
A prawda jest zupełnie inna.
Pewność siebie nie rodzi się wtedy, gdy wszystko robisz idealnie.
Rodzi się wtedy, gdy przestajesz się od siebie odwracać.
Skąd wzięło się przekonanie, że musimy być idealne?
Większość kobiet nie urodziła się z potrzebą perfekcji.
One ją w sobie wypracowały — latami.
Poprzez:
- ocenianie w dzieciństwie
- porównywanie w szkole
- presję społeczną
- oczekiwania w relacjach
Słyszały, że powinny być:
- grzeczne, ale nie za ciche
- ambitne, ale nie za odważne
- piękne, ale naturalne
- silne, ale niewymagające
I w tym chaosie oczekiwań kobieta zaczęła wierzyć, że jej wartość zależy od tego, jak bardzo jest „bez zarzutu”.
Perfekcja jako mechanizm przetrwania
Dążenie do idealności rzadko wynika z próżności.
Częściej jest formą ochrony.
Kobieta myśli:
„Jeśli będę idealna — nikt mnie nie odrzuci.”
„Jeśli się nie pomylę — nikt mnie nie skrytykuje.”
Perfekcja staje się zbroją.
Ale zbroja, choć chroni, jednocześnie oddziela od siebie samej.
Bycie po swojej stronie — co to naprawdę znaczy?
To jedno z najważniejszych zdań w rozwoju kobiety.
Bo bycie po swojej stronie oznacza, że:
- nie opuszczasz siebie w trudnych chwilach
- nie karzesz się za błędy
- nie mówisz do siebie językiem krytyki
- nie uzależniasz swojej wartości od opinii innych
To postawa wewnętrznej lojalności wobec siebie.
W praktyce wygląda to tak…
Bycie po swojej stronie to momenty, w których:
- mówisz „poradziłam sobie najlepiej, jak umiałam”
- pozwalasz sobie odpocząć bez poczucia winy
- bronisz swoich granic
- nie zgadzasz się na mniej, niż zasługujesz
To cicha decyzja, że nie będziesz już przeciwko sobie.
Dlaczego kobiety najczęściej stają przeciwko sobie?
Bo tak zostały nauczone.
Łatwiej im:
- wspierać innych niż siebie
- wybaczać innym niż sobie
- wierzyć w innych niż w siebie
Wewnętrzny dialog kobiety często brzmi jak głos surowego sędziego, a nie czułej przyjaciółki.
I właśnie dlatego pewność siebie nie może się w niej zakorzenić.
Bo nie rośnie w miejscu, gdzie jest ciągła krytyka.
Prawdziwa pewność siebie — jak się rodzi?
Nie w momencie sukcesu.
Ale w momencie upadku.
Rodzisz ją wtedy, gdy:
- po błędzie nie odwracasz się od siebie
- po porażce nie odbierasz sobie wartości
- po trudnym dniu nie nazywasz się słabą
Pewność siebie rośnie, gdy zaczynasz traktować siebie z taką samą łagodnością, jak traktujesz tych, których kochasz.
Małe kroki bycia po swojej stronie
To nie jest wielka rewolucja.
To drobne zmiany:
- mówienie do siebie łagodniej
- odpuszczanie perfekcji
- zauważanie swoich starań
- wybieranie siebie bez tłumaczenia się
Każdy taki krok odbudowuje wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa.
Zakończenie — nie musisz być idealna, żeby być pewna siebie
Największe kłamstwo, jakie wmówiono kobietom, brzmi:
„Najpierw bądź idealna — wtedy będziesz pewna siebie.”
A prawda brzmi:
„Bądź po swojej stronie — wtedy poczujesz siłę.”
Bo kobieta, która stoi za sobą, która nie zdradza siebie dla akceptacji, która nie porzuca siebie w chwilach słabości…
…staje się spokojna, stabilna i pewna.
Nie dlatego, że jest bezbłędna.
Ale dlatego, że jest sobie wierna.
